Problemy z płodnością

 

Wzrost problemów z płodnością u kobiet i mężczyzn, czyli co utrudnia zajście w ciążę? RAPORT

Lekarze biją na alarm. Niepłodność dotyka aż 10-18% światowego społeczeństwa, w tym co 5 polską parę. Lawinowo rośnie liczba osób, które bezskutecznie starają się o dziecko lub mają inne trudności ze współżyciem. Problem jest złożony, a wpływ na taki stan rzeczy ma wiele czynników.
 
Niepłodność (błędnie mylona z bezpłodnością) została wpisana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) na listę chorób cywilizacyjnych. Pokazuje to, z jak palącą kwestią mamy do czynienia. Dziś niepłodność to już nie pojedyncze przypadki. W skali globalnej utrzymuje się ona na szacunkowym poziomie 15%, w poszczególnych krajach dotykając od 10 do 18% ludzi. Liczby te niestety stale rosną.

O ile w latach 80. niepłodność dotyczyła jedynie 10 - 14% polskich par, o tyle dziś – aż 20%. Już ponad 1,5 mln polskich związków uskarża się na kłopoty łóżkowe. Dawniej winę za nie zrzucano na kobiety, dziś rosnąca świadomość społeczna nie pozwala na takie oskarżenia, a dane statystyczne nie pozostawiają wątpliwości, że przyczyny niepłodności leżą w 35% po stronie kobiety, w 35% po stronie mężczyzny, w 25% po obu stronach, a w 5% przypadków powód niepłodności jest nieznany. 


Niepłodność to stan, w którym przez co najmniej rok występuje niemożność zajścia w ciążę pomimo regularnego współżycia seksualnego (1-2 razy w tygodniu) przy braku stosowania środków antykoncepcyjnych. Wyróżnia się niepłodność pierwotną (kobieta nigdy nie była w ciąży i nie może w nią zajść) i niepłodność wtórną (kobieta była w ciąży zakończonej porodem lub poronieniem i nie może ponownie zajść w ciążę).


Dlaczego coraz więcej osób nie może doczekać się dwóch kresek na teście ciążowym i bezskutecznie stara o dziecko? Oto możliwe przyczyny.

Wada anatomiczna

Wady w budowie ciała mogą decydować o niepłodności, a nawet bezpłodności człowieka. W niektórych przypadkach wady te można wyleczyć lub usunąć, np. metodami chirurgicznymi, jednak nie gwarantuje to możliwości spłodzenia dziecka lub donoszenia ciąży.

Poważna choroba i zły stan zdrowia

Liczba zgonów kobiet w wieku 15 - 49 lat od 1991 r. sukcesywnie spada (w latach 1991-93 wynosiła ona 117,7 na 100 tys. kobiet, a w latach 2002-04 – 91,6), choćby dzięki profilaktyce prozdrowotnej i lepszemu dostępowi do coraz bardziej zaawansowanej służby zdrowia. Jednocześnie niemała liczba kobiet zapada na ciężkie choroby, które – wykryte za późno – silnie wyczerpują organizm i w konsekwencji mogą być przyczyną osłabienia bądź zahamowania płodności. Do najczęściej występujących chorób zalicza się nowotwory złośliwe (tchawicy, oskrzeli, płuc, sutka, narządów płciowych, szyjki macicy), choroby układu krążenia (niedokrwistość serca, zawał), oddechowego, trawiennego i moczowo-płciowego. Zakończone sukcesem leczenie niestety nie zawsze oznacza koniec problemów – wycieńczony chorobą organizm może bronić się przed zapłodnieniem.

Do niepłodności u kobiet mogą także prowadzić zaburzenia wydzielania testosteronu (zbyt wysoki poziom hamuje właściwą owulację i szkodliwie wpływa na komórkę jajową i błonę śluzową macicy), estradiolu, progesteronu i hormonów tarczycy.

Trudności z zajściem w ciążę mogą również mieć kobiety o zbyt niskim lub zbyt wysokim poziomie BMI, a więc zarówno te z nadwagą, jak i z niedowagą lub cierpiące na anoreksję.

Rozmaite dolegliwości i choroby, niewykryte w porę czy niewyleczone do końca, mogą skutkować niepłodnością, stąd tak istotna jest profilaktyka stanu zdrowia, jak również higiena osobista, która chroni przed infekcjami. Zalecenie to dotyczy tak kobiet, jak i mężczyzn, u których poważne choroby, nieprawidłowa waga i ogólny brak dbałości o siebie wpływają na spadek libido, osłabienie potencji i pogorszenie jakości nasienia.

Stres i zdrowie społeczne

Współcześnie jesteśmy często narażeni na stres, niekiedy trudno unikać sytuacji stresogennych i pozbyć się ich negatywnych skutków. Nadmiar stresu nie tylko zaburza gospodarkę hormonalną, lecz przede wszystkim może odbierać parom siły i ochotę na współżycie. Przedłużające się stany napięcia, a także niski poziom zadowolenia z życia czy też niska samoocena, mają niezwykle silny wpływ na zdolność organizmu do poczęcia dziecka.

Nadmierny stres i negatywne stany emocjonalne (zdenerwowanie, silne zmęczenie i wyczerpanie, rozdrażnienie, zły humor, przygnębienie, stany lękowe) mogą prowadzić do objawów fizjologicznych, takich jak bóle głowy i brzucha, bóle pleców czy innych dolegliwości, które skutecznie zniechęcają partnerów do czerpania przyjemności z bliskości seksualnej. Kobieca odmowa: „Nie dziś, boli mnie głowa” może mieć więc drugie, znacznie poważniejsze i w pełni prawdziwe dno.

U mężczyzn przewlekły stres prowadzi do problemów z popędem płciowym i erekcją oraz wpływa na pogorszenie jakości nasienia. Może także osłabiać ich poczucie własnej wartości i powodować, że nie będą oni uważali się za dobrych kochanków. Mężczyzna, który czuje się wyczerpany psychicznie i fizycznie, a ponadto jest narażony na utyskiwania niezadowolonej partnerki, niestety nie stanie na wysokości zadania. 

Warto pamiętać, że silne pragnienie posiadania dziecka samo w sobie również może wywoływać stres. Przedłużające się trudności z zajściem w ciążę, naciskanie na partnera, wzajemne niezrozumienie i czynienie sobie wyrzutów, jedynie pogłębiają ten stan. Zdarza się, że gdy para przestanie się starać, a dodatkowo ograniczy ilość czynników stresogennych w domu czy w miejscu pracy albo zrobi sobie nawet krótkie wakacje – kobiecie udaje się zajść w ciążę.

Szkodliwe warunki środowiskowe

Na płodność człowieka duży wpływ ma otoczenie w pracy i w domu. Jesteśmy stale narażeni na hałas, kurz, chemikalia (w środkach czystości i w produktach spożywczych), zanieczyszczone powietrze, a także na niewidoczne dla oka promieniowanie elektromagnetyczne (PEM).

Szczególnie groźne dla człowieka są fale PEM, których źródłem są takie urządzenia, jak np. telewizor, komputer, tablet, smartfon czy mikrofalówka. Jak wynika z licznych badań, promieniowanie elektromagnetyczne może być odpowiedzialne za obniżenie płodności i trudności z poczęciem dziecka, zwiększenie ryzyka poronienia, mutacje DNA, powstawanie wad genetycznych oraz liczne choroby układu immunologicznego, nerwowego, pokarmowego, krążenia, oddechowego i tkanek. Fale promieniowania, docierające do nas w nadmiarze, odpowiadają również za stany napięcia stresowego, osłabienie koncentracji, zaburzenia nastrojów, złe samopoczucie i inne dolegliwości psychofizyczne, które mogą zniechęcać do współżycia i utrudniać poczęcie. Więcej informacji o wpływie PEM na zdrowie i płodność podano w artykule Wpływ promieniowania na zdrowie kobiety w ciąży. Jak nietrudno się domyślić, problem jest poważny, a ryzyko obecności niebezpiecznego promieniowania elektromagnetycznego w naszym otoczeniu nieustannie rośnie, wraz ze zwiększającą się liczbą urządzeń elektronicznych, z których korzystamy na co dzień. Ograniczenie ich negatywnego wpływu powinno być priorytetem dla każdego z nas, a o tym, jak chronić się przed PEM można przeczytać w poradniku Jak ograniczyć wpływ promieniowania z otoczenia na ciążę? 10 praktycznych porad. Kobiety w ciąży, z myślą o zdrowiu płodu i swoim, powinny szczególnie przestrzegać tych wskazówek, a ponadto stosować specjalną odzież z tkaniną ekranującą (prekursorem w jej stworzeniu jest polska firma Femibelly), która tłumi groźne fale PEM do bezpiecznego poziomu i pozwala korzystać z telefonu, laptopa i innych urządzeń bez obaw o zdrowie dziecka.

Niewłaściwy styl życia

Zły tryb życia ma ogromny wpływ na obniżenie płodności zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Nieodpowiednia dieta, brak aktywności fizycznej (lub jej nadmiar!), stosowanie używek i stres, skumulowane razem, to wielka bariera na drodze do spłodzenia dziecka. U kobiet może być nią także napięcie spowodowane kolejnymi nieudanymi próbami poczęcia – niekiedy jest ono tak silne, że prowadzi do niepłodności, może także wiązać się z unikaniem współżycia i brakiem satysfakcji z kontaktu seksualnego z partnerem. Niezrozumienie sytuacji bywa w skrajnych przypadkach powodem rozpadu związku. W pokonaniu tych przeszkód pomaga wyrozumiałość pary wobec siebie, danie sobie czasu i unikanie nacisków. Jeśli po 12. miesiącach regularnego współżycia kobieta nadal nie może zajść w ciążę, warto udać się na konsultację do ginekologa, niekiedy też do psychologa. Kluczowe jest również wprowadzenie zmian w codziennym życiu:

  • papierosy, alkohol, narkotyki – zaburzają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Papierosy u mężczyzn osłabiają jakość nasienia, prowadząc do zmniejszenia ilości i ruchliwości plemników, a u kobiet mogą powodować nieprawidłowości w łożysku, wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu i poród przedwczesny. Kobiety-palaczki mają aż 20% mniej szans na zajście w ciążę. Alkohol wpływa u mężczyzn na zmniejszanie hormonu LH, decydującego o liczbie, czasie życia i ruchliwości plemników, kobietom również nie ułatwia zajścia w ciążę i jest odpowiedzialny za 5% wszystkich wad wrodzonych u dzieci. Przyjmowanie narkotyków i środków psychoaktywnych w jakiejkolwiek postaci znacząco zmniejsza zdolności prokreacyjne i wydzielanie gonadotropin – ich wpływ na organizm jest destrukcyjny;
  • sterydy – ich stosowanie dotyczy głównie mężczyzn, którzy za pomocą tych substancji chcą polepszyć efekty ćwiczeń fizycznych. Warto pamiętać, że większość sterydów zawiera testosteron – jeśli mężczyzna ma prawidłowy poziom tego hormonu w organizmie, dostarczenie jego większej dawki ze źródeł zewnętrznych może spowodować zaburzenia naturalnej produkcji testosteronu, prowadząc w konsekwencji do niepłodności;
  • przegrzewanie ciała – problemem może być nieodpowiednia odzież, zarówno damska, jak i męska bielizna wykonana ze sztucznych, nieprzewiewnych materiałów i ciasno przylegająca do ciała. Niewskazane są także zbyt częste i za długie seanse w saunie, gorące kąpiele, stosowanie podgrzewania foteli samochodowych oraz wielogodzinny siedzący tryb pracy, co u mężczyzn może skutkować przegrzaniem jąder i zaburzeniami procesu powstawania i rozwoju plemników;
  • produkty sojowe – zalecenie ograniczenia ich spożycia bądź wykluczenia z diety dotyczy przede wszystkim mężczyzn, u których zawarte w soi fitoestrogeny mogą prowadzić do zmniejszenia liczby plemników (u badanych było to aż o 40 mln plemników mniej) i do niepłodności;
  • żywność modyfikowana, sztucznie wzbogacana, przetworzona – intensyfikacja produkcji jedzenia i wzbogacanie pasz dla zwierząt substancjami hormonalnymi (hormony żeńskie) przekładają się na liczne problemy zdrowotne u ludzi na całym świecie. Choć stosowane przez producentów żywności substancje są dopuszczone do użytku w przemyśle spożywczym, liczne badania i studia przypadków wciąż budzą wątpliwości co do tego, jak jedzenie modyfikowane, pełne konserwantów i polepszaczy, wpływa na zdrowie człowieka. Można przypuszczać, że spożywanie dużych ilości takich produktów pogarsza jakość męskiego nasienia i może wywoływać w organizmie inne, negatywne skutki uboczne;
  • stosunki z wieloma partnerami – nadmierna aktywność płciowa wbrew pozorom nie oznacza, że kobieta czy mężczyzna odznaczają się wyjątkową płodnością. Mężczyzna uprawiający zbyt dużo seksu, naraża się na spadek ilości i jakości plemników w ejakulacie. Stosunki płciowe z wieloma partnerami mogą także skutkować zarażeniem się chorobą przenoszoną drogą płciową (HIV, kiła, rzeżączka, chlamydioza, opryszczka, czerwonka bakteryjna, ziarniak pachwinowy), która często odpowiada za niepłodność.

Leki

Polacy plasują się w czołówce, jeśli chodzi o spożycie suplementów i innych leków, w tym dostępnych bez recepty. Nadmierne stosowanie tych substancji może zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu i zwiększać ryzyko niepłodności.

Antykoncepcja

Antykoncepcja chroni przed niechcianą ciążą, ale nie jest ani w 100 procentach skuteczna, ani – jak się okazuje – bezpieczna dla zdrowia. Antykoncepcja mechaniczna, np. spirala domaciczna, może wywołać zapalenie miednicy mniejszej i infekcje jajowodów. Badacze notują aż sześciokrotny wzrost bezpłodności u kobiet, które stosowały ten rodzaj antykoncepcji. Nie mniej niebezpieczna jest też antykoncepcja hormonalna, która może wywołać czasową lub trwałą niepłodność, przyczyniając się do osłabienia libido oraz wystąpienia nowotworów i zaburzeń w pracy układu rozrodczego i krwionośnego.

Wiek i uwarunkowania społeczno-gospodarcze

Coraz więcej kobiet i mężczyzn odkłada w czasie decyzję o rodzicielstwie, motywując ją głównie nieodpowiednią sytuacją materialną (niedostateczne zarobki, brak mieszkania, niepewne zatrudnienie etc.) lub chęcią własnego rozwoju zawodowego. Myśl o powiększeniu rodziny schodzi na drugi plan na rzecz kariery, kontynuowania hobby czy z innych powodów przede wszystkim w grupie osób z wyższym wykształceniem. Dziś większość młodych kobiet marzy o studiach i dobrej pracy, traktując ciążę i przesiadywanie z dzieckiem w domu jako przyczynę zerwania kontaktów ze znajomymi i utraty szans na realizowanie siebie.

O ile w 1985 r. na 1000 nastolatek w wieku 19 lat występowało 96,3 porodów, o tyle w 2004 r. liczba ta spadła do 33,3 urodzeń. Widoczna od lat tendencja spadkowa dotyczy również kobiet w wieku 20-25 lat, kiedy to następuje maksymalny okres płodności. Rośnie natomiast liczba pań, które na dziecko decydują się po trzydziestce. Warto jednak pamiętać, że po 35. r.ż. poziom płodności gwałtownie spada (szansa zajścia w ciążę zmniejsza się do 70%), a w wieku 45 lat prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest niewielkie lub zerowe bądź może wiązać się z wystąpieniem chorób u dziecka lub matki.

Przesunięcie wieku, w którym staramy się o dziecko, dotyczy także mężczyzn – bo choć na przygodne współżycie chłopcy decydują się stosunkowo szybko, to świadomą decyzję o spłodzeniu potomka odkładają na później. Mężczyźni zachowują zdolność rozrodu do końca życia, jednak pojawiające się u nich po 40 r.ż. zaburzenia potencji i erekcji mogą skutkować niepłodnością.

Pomimo tego, że nie brakuje głosów przemawiających za tym, że ciąża i poród po trzydziestce są z wielu powodów dobrym rozwiązaniem, trzeba mieć na uwadze drugą stronę medalu – organizm, który nie zawsze podporządkowuje się naszym planom i ambicjom.

Podsumowanie

Zajście w ciążę utrudnia wiele czynników indywidualnych (za późny wiek i pogorszenie kondycji organizmu, choroba, zły stan zdrowia, nadwaga, niedowaga, infekcje, wady genetyczne i w budowie ciała, stosowane leki i antykoncepcja, niechęć do porodu, stres, niewłaściwy styl życia: zła dieta, brak lub nadmiar aktywności fizycznej, nałogi, stosunki płciowe z wieloma partnerami, nadmierna aktywność seksualna lub unikanie zbliżeń), środowiskowych (promieniowanie elektromagnetyczne, hałas, zanieczyszczenie wody i powietrza, niesprzyjające warunki w miejscu pracy i zamieszkania) oraz kulturowych i gospodarczych (potrzeba rozwoju osobistego i spełnienia zawodowego, chęć utrzymania życia towarzyskiego na dotychczasowym poziomie, obawa przez pogorszeniem się sytuacji materialnej rodziny po narodzinach dziecka, brak zaplecza finansowego, brak mieszkania, podążanie za grupą, która wyżej stawia karierę i hobby niż zakładanie rodziny).

Wszystkie te czynniki mają decydujący wpływ na ryzyko wystąpienia niepłodności u kobiety lub mężczyzny albo u obojga partnerów. Skala problemu jest coraz poważniejsza, a zmniejszenie go wymaga holistycznego podejścia do całości zagadnienia i poszukiwania rozwiązań zarówno u lekarza specjalisty, jak i w tym wszystkim, co składa się na nasze życie.

 

...........................................................

1 Na podstawie: Raport "Zdrowie kobiet w wieku prokreacyjnym 15-49 lat. Polska 2006", UNFPA, s.32.

2 Raport "Zdrowie kobiet w wieku prokreacyjnym 15-49 lat. Polska 2006", UNFPA, s. 120.